Gdybyśmy mieli wrak… Niestety, nie mamy go i nie będziemy mieli. Jak w pierwszej zbrodni katyńskiej, tak w smoleńskiej katastrofie pozostanie zawsze ten rodzaj niedosytu, który pozwoli nieukom i agentom oficjalnie dezawuować jakiekolwiek racjonalne wyjaśnienie sprawy.
Prostym testem jest zapytanie Europejczyka, kto zabił polskich oficerów w Katyniu w czasie II WŚ, Niemcy, czy Rosjanie? „A kto to tam dziś wie” – odpowie bezpieczniak, a prymus wikipediowy, kojarząc resztkami mózgowej nawigacji wykrzyknie, że Niemcy – to wszakże oni rozpętali wojnę. Na moje szczęście rośnie już pokolenie, które nie będzie wiedziało co to Katyń, a II wojna światowa będzie dla nich tytułem gry z playstation.
Ale wróćmy do kilogramów. Gdybyśmy mieli wrak… Nie było by pustych kalkulacji, kto siedział w kokpicie, a co leżało w skrzynce na pocztę dyplomatyczną? 90 kilo dowodów w postaci ciała generała zostawiło na pewno tyle śladów w takcie uderzenia, że nie trzeba by wołać CSI do zbadania jego trajektorii. Posiadając wrak moglibyśmy do wielu badań wracać, uszczegóławiać je i dopasowywać adekwatnie do przybywającego materiału dowodowego. Bez wraku (nie mówiąc o innych dowodach) równie dobrze możemy prowadzić śledztwo w sprawie bitwy o Midway.
Taką sytuację zafundowało nam 60 kilo naszego premiera Tuska. Podpisał umowę, na mocy której Rosjanie już na zawsze uniemożliwią nam poznanie choć źdźbła prawdy. Jeśli zrobił to z głupoty – trudno. Taki los narodu, który wybiera celebrytów, a nie mężów stanu. Student Tusk do najmocniejszych nie należał, mógł w umowie się nie dopatrzyć… Nie rozpatruję wariantu, że zrobił to świadomie, bo musiałbym pakować walizki.
Jednak sama głupota zobowiązuje i również podlega odpowiedzialności. To dzięki premierowi Rosjanie mogli wysłać w świat komunikat: „nieodpowiedzialna, pijana i pokłócona załoga rozbiła dopiero co gruntownie i profesjonalnie sprawdzany przez nas samolot”.
Z taką legendą polscy piloci aplikują na stanowiska w NATO. A my wszyscy, czy to szukający pracy menadżerowie, czy jacykolwiek Polacy musimy się tłumaczyć z „wymachiwania szabelką”, czy „ułańskiej fantazji”. Jesteśmy nieodpowiedzialni, więc się tłumaczyć MUSIMY.
Tusk nie naruszył naszej racji stanu, on ją poniżył. Jeśli dziś nie mówi się o jego odpowiedzialności, to tylko dlatego, że nasz dyskurs ciągle posiada wiele zakazanych tematów, w tym wielkie anty-rosyjskie tabu. Szczęściem Tuska jest fakt, że w Smoleńsku zginęło więcej wyjętych spod prawa „moherów” – miałby problem, gdyby musiał walczyć o „naszych”.
Katastrofa smoleńska ujawniła, jak bardzo siedzimy jeszcze w komunistycznym świecie „dwóch języków”. Z powagą, napuszeniem, kpino-logiką, całym teatrem wartym dialogów Passenta z Urbanem, rozpatrujemy przyczyny wypadku nie widząc dowodów, świadków, nie posiadając wraku samolotu…
Nawet w wypowiedziach dziennikarzy anty-systemowych pełno pustostanów pomijających pryncypia sprawy. Gdzie są dowody z miejsca wypadku, gdzie są skrzynki, gdzie jest wrak, gdzie jest trybunał stanu?
90 i 60 kilogramów dowodów dla CSI
Piszę w lubczasopismach
-
03.10.2011 12:50
-
20.08.2011 14:12
-
09.08.2011 12:23
-
28.06.2011 10:16
Ostatnie notki
-
90 i 60 kilogramów dowodów dla CSI
Gdybyśmy mieli wrak… Niestety, nie mamy go i nie będziemy mieli. Jak w pierwszej zbrodni katyńskiej, tak w...
17.01.2012 10:50 1 -
Proszę wstać, koń idzie…
Janusz Palikot zakpił sobie z demokracji w tak zwane żywe oczy. W tym przypadku oczy bardzo obłudne i wyjątkowo...
11.10.2011 11:22 3 -
Don't Cry
Nie płacz prawico – chciały by się rzec – i nadaremnie nie rwij szat. Jeśli ktoś się...
10.10.2011 11:43 1
Moje ostatnie komentarze
-
Nie da się jakoś zaimportować pana Orbana? Przyznam, że to jeden ciekawszych wywiadów,...
23.01.2012 16:38
-
Człowieku? Również mam kiepskie zdanie na temat polskiej prezydencji, może nie ze względu...
23.12.2011 15:43
-
powiela Pan nieuzasadnione stereotypy: staruszki nie są czytelniczkami ND, było już o tym...
28.10.2011 12:13
-
Słusznie Pan zauważył, ze chodzi też o pieniądze. Instytucje kościelne pomagają różnym...
28.10.2011 10:44
-
Niestety, tym kraju domy mediowe są skupiskiem różnorakich interesów, więc są...
28.10.2011 10:40
Najpopularniejsze notki
-
90 i 60 kilogramów dowodów dla CSI
komentarze: 1
Aktywne dyskusje
-
90 i 60 kilogramów dowodów dla CSI
komentarze: 1ostatnio: TRZY ZDANIA TRZY SLOWA
-
Proszę wstać, koń idzie…
komentarze: 3ostatnio: DODAMIE
-
Don't Cry
komentarze: 1ostatnio: ISLANDER
-
Morderstwo wśród dziennikarskiej braci!
komentarze: 4ostatnio: E_CIEMNIAK
-
Chichot Behemota – słowo na niedzielę!
komentarze: 4ostatnio: E_CIEMNIAK
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- eryka 69 539
- Free Your Mind 1402 59024
- Jarosław Kaczyński 19 0
- Kurier z Munster 413 3596
- Marek Migalski 765 1650
- Publikacje Gazety Polskiej 448 35
- seawolf 731 9066
- stoję z boku i patrzę 702 1777
- Tomasz P. Terlikowski 445 1467
- Ufka 843 25943


Wrak zostal poddany dzialaniu wielokrotnych deszczy, splukany, owiany wiatrami, potraktowany mrozem, wilgocia, nagrzany sloncem latem, zakurzony. Chodzilo wlasnie o to, zeby 'naturalnie' zmyc wszelkie mozliwe slady. Jaka mamy gwarancje, ze w nocy jakis szympans nie polewal wraka strumieniem wodym nawet z dodatkami chemikaliow, aby go domyc...?
Widzielismy, ze powprzecinano instalacje elektryczne, hydrauliczne, czesci wymieszano, pogubiono, czesc zapewne przetopiono, tak wiec wartosc dowodowa wraka zbliza sie szybciutko ku malutkiej liczbie procentowej. A co dopiero mowic o takich elementach jak fotele lotnicze, wysciolki kabiny i salonki, kabina pilotow, urzadzenia, samo miejsce katastrofy...
Dlugosc sledztwa i legalnego procesu tez ma swoj cel - nie ma co sie spieszyc z wyjasnianiem czegokolwiek.
A przeciez, gdyby byl to zwykly wypadek, to Rosjanie mogli nawet pozwolic na zbudowanie mini miasteczka z pakamer i kontenerow dla sledczych i ekspertow z Polski, ktorzy mogliby sobie dzialac tam, wspolnie z kolegami rosyjskimi, od dnia wypadku... Co staloby na przeszkodzie???
NIC.